Zdjęcia, to nie tylko ulotne chwile zatrzymane w kadrze aparatu. To również uczucia, przeżycia i wspomnienia. Jedno zdjęcie potrafi opowiedzieć więcej, niż tysiąc słów.

Nie pozwól, aby najważniejsze chwile życia zarówno Twojego jak i Twojego najcenniejszego Skarbu bezpowrotnie uleciały. Skorzystanie z moich usług sprawi, że najważniejsze chwile związane z urodzeniem się dziecka nigdy nie umkną z Twojej pamięci.

Bartłomiej Niemirski


piątek, 8 lutego 2013

O fotografii - Vee Speers

Vee Speers to australijska artystka mieszkająca na stałe w Paryżu. Wyrastała w środowisku twórczym – ojciec był fotografem, mama artystką. Poświęcenie się sztuce, a w szczególności fotografii było więc dla niej naturalne. Ukończyła studia sztuk pięknych i fotografii w Brisbane, a następnie pracowała przez pięć lat dla telewizji ABC w Sydney. Krótki pobyt w Paryżu w roku 1990 sprawił, że postanowiła zostać tam na stałe, gdyż miasto to stało się dla niej miejscem nieograniczonego potencjału i wielu inspiracji.

W 2002 roku Speers zainspirowana zakulisowym życiem kabaretów na placu Pigalle, postanowiła sfotografować pozostałości Paryża z lat 20 XX w., jakie jeszcze można było odnaleźć w miejscach istniejących do dziś. W tym czasie zaczęła fotografować również ekscentrycznych ludzi napotkanych na swojej drodze, wykazując zainteresowanie osobami, które wydawały się inne, dziwne. Złączone było to z fascynacją autorki swoim dzieciństwem, wywołanym obserwacją świata swoich córek.

Zainteresowanie światem dzieci zaowocowało powstaniem bardzo ciekawego i intrygującego cyklu zdjęć Przyjęcie urodzinowe (The Birthday Party). Jak mówi sama autorka, początkowo nie planowała tworzenia cyklu zdjęć, a jedynie postanowiła sfotografować swoje córki, aby pozostawić pamiątkę po ich umykającym dzieciństwie. Obserwowanie wyobraźni dziewczynek sprawiło, że artystka zdała sobie sprawę z przemijającej dziecięcej spontaniczności i wyobraźni, co zainspirowało ją do przedstawienia dzieci w ich własnym, anarchistycznym świecie, gdzie nie obowiązują żadne zasady i wszystko jest możliwe. Pomysł na sesję zaczerpnięty został przez autorkę z jej własnych doświadczeń z dzieciństwa m.in. faktu iż sama jako dziecko nie bywała na balach urodzinowych.

Cykl Birthday Party przywołuje różne możliwości interpretacji. Na zdjęciach widzimy dzieci, które zostały zaproszone na bal przebierańców. Część z nich przebrana w dziwne stroje i maski obrazuje nam nieograniczoną kreatywność dziecięcego umysłu, który nie ma jeszcze narzuconych ograniczeń przychodzących wraz z wiekiem. Kostiumy nawiązujące do wieku dorosłego mogą świadczyć o chęci dorośnięcia i pełnienia określonej roli. Często jednak zdjęcia przedstawiają urodzinowych gości o smutnych, wręcz nieszczęśliwych twarzach. Może to świadczyć o ich obawach, troskach i problemach, o strachu przed wejściem w dorosłość, a może to po prostu niezadowolenie z oczekiwań jakie postawili wobec nich rodzice i świadomość niepasowania do roli i kostiumu, który to został wybrany na przyjęcie nie przez nich samych.


Vee Speers Birthday Party (źródło)


Vee Speers Birthday Party (źródło)

Dla mnie samego zdjęcia Speers są bardzo wciągające i intrygujące. Bardzo często fotografowanie dzieci kojarzy się z rejestrowaniem ich radosnych momentów, a najbardziej pożądanym wyglądem twarzy na zdjęciu jest uśmiech (o czym świadczy chociażby dostępna w większości obecnych aparatów funkcja wykrywania uśmiechu). Fotografie Australijki sprawiają, że zaczyna się myśleć również o rzeczach, które dzieci martwią i przejmują – oraz o tym, że skoro takie sytuacje są również częścią dzieciństwa, to może warto również je rejestrować. Drugi aspekt, to oczekiwania – oczekiwania rodziców co do swoich dzieci – często do nich niepasujące i nie sprawiające im żadnej przyjemności. Oglądanie serii Birthday Party sprzyja chwili zastanowienia, czy to co nam wydaje się najlepszą kreacją, karierą i przyszłością dla naszych dzieci rzeczywiście nią jest.


Vee Speers Birthday Party (źródło)


Vee Speers Birthday Party (źródło)


Vee Speers Birthday Party (źródło)

Zdjęcia piętnaściorga dzieci w wieku od 8 do 10 lat powstały w ciągu dwóch lat na dachu apartamentu Speers w Paryżu, wszystkie na tle tej samej szarej ściany. Stanowi to element łączący cały cykl, na którym każde dziecko ma inny charakter, kostium i inne nastawienie. Kostiumy były kupowane lub tworzone od zera przez samą autorkę zdjęć. W wywiadzie dla Photo International Australijka przyznaje, że znała wszystkie dzieci biorące udział w sesji, lecz mimo to miała problemy z tymi pełnymi energii i spontaniczności, gdyż ciężko było je namówić do pełnej współpracy i trzeba było wykorzystywać dosłownie momenty, w których przyjmowały pożądaną pozę. Docenia za to wkład pracy swojej najmłodszej córki, pojawiającej się na części fotografii, która bardzo chętnie i z zaangażowaniem wcielała się w powierzone jej różnorakie role.

Ponadczasowy wygląd fotografie zawdzięczają dość nietypowemu sposobowi tworzenia. Fotografie rejestrowane były na czarnobiałej kliszy Polaroid, po czym po skanowaniu do komputera, Speer nadawała im kolory w Photoshopie, dzięki czemu fotografie sprawiają wrażenie, jakby były namalowane. Problem widza w określeniu, czy zdjęcia są bliższe fotografii czarnobiałej czy kolorowej sprawia wrażenie, że mogły być wykonane w dowolnym czasie.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Zmiany w ofercie

Pragnę poinformować o uaktualnieniu swojej oferty. Po pierwsze - wszystkie zdjęcia wykonywane będą bez użycia lampy błyskowej. Ponadto, wersje rozszerzone zawierały będą również w pakiecie fotoobraz na płótnie o wymiarach 40x40 cm wykonany ze zdjęcia wybranego przez Zamawiającego. Zachęcam do kontaktu.